Zbliża się listopad i razem z nim data wprowadzenia kolejnej modyfikacji w kodzie Bitcoin, czyli zwiększenia rozmiaru bloku do 2 MB. Jak się jednak dowiadujemy z przeróżnych newsów nie wszyscy się z tym zgadzają. Górnicy i programiści mają oddzielne wizje dotyczące skalowania, coraz bardziej prawdopodobne, że już w listopadzie dojdzie do kolejnego podziału sieci BTC.

Niedawno organizacja F2 Pool, ogłosiła zamiar zaprzestania obsługi hard fork Segwit2x w listopadzie. 19 września platforma kredytowa typu peer-to-peer, Wayniloans mówi, że firma także odchodzi od kompromisu z NYA. Współzałożyciel firmy, Juan Salviolo, ujawnił ten komunikat za pośrednictwem listy dyskusyjnej Segwit2x development.

"Plan pozostaje taki sam"

Jeff Garzik

Plan Segwit2x na listopad jest wciąż taki sam, szef grupy roboczej, Jeff Garzik, powiedział 18 września: "Plan pozostaje taki sam". Według danych statystycznych z Coin Dance, wsparcie Segwit2x nadal wynosi 93 procent, jeśli chodzi o moc wydobycia. Do tej pory tylko kilka firm, takich jak Bitwala i Wayniloans, cofnęło się od umowy Segwit2x, a bloki F2 Pool wciąż sygnalizują podtrzymanie umowy "NYA". Pomimo tego, że w lipcu SegWit2x uzyskało poparcie ponad 93 procent, górnicy i deweloperzy zdają się wycofywać z tamtych ustaleń.

Jeśli doszłoby jednak do podziału mielibyśmy już trzy Bitcoiny:

Bitcoin SegWit2x

Bitcoin Cash

Bitcoin Core z SegWit

Deweloperzy, w tym Peter Todd, twierdzą, że tym razem hard fork może być o wiele bardziej burzliwy niż to miało miejsce na początku sierpnia i może spowodować większe zamieszanie wśród użytkowników, co do tego, którą wersję można nazwać “bitcoinem”. Jego zdaniem, “rozłam może być bardziej destrukcyjny”.

Kluczowa data to 18 listopada kiedy spodziewane jest wydobycie bloku numer 494784. Odliczanie rozpoczęte śledzić można tutaj.

Być może wszystko pójdzie zgodnie z planem i niema po co straszyć, jednak kolejne zmiany i obawy przed podziałem mogą wywołać w listopadzie spore zamieszanie na rynkach.

Rosyjski region leningradzki chce stworzyć przemysłowy park do wydobywania kryptowalut, w tym bitcoina. Gubernator regionu zaprasza górników w rejon Sosnowy Bor w pobliżu Petersburga, aby stworzyć farmy przemysłowe w dawnej elektrowni jądrowej w Leningradzie.

Według lokalnych publikacji, gubernator rosyjskiego regionu leningradzkiego, Alexander Drozdenko, zaprasza górników kryptowalut do zakładania farm górniczych w regionie. Na trzecim dorocznym forum małych i średnich przedsiębiorców regionu zwanych "Energią Możliwości", które miały miejsce w zeszłym tygodniu, zaproponował, aby pierwsza Leningradzka Elektrownia Jądrowa (LNPP) mogła zostać wykorzystana do założenia farm górniczych kryptowalut. W wydarzeniu wzięło udział 600 przedsiębiorców i przedstawiciele agencji federalnych.

Region leningradzki graniczy z Finlandią na północnym zachodzie, a na wschodzie z Estonią i Sankt Petersburgiem. Pierwszy region regionu LNPP, który został oddany do użytku w 1974 r., Znajduje się w mieście Sosnowy Bor. Obecnie powstaje tu druga elektrownia jądrowa (LNPP-2).

Dzięki budowie drugiej elektrowni LNPP-2 zwolni się sporo miejsca z pierwszej elektrowni.

Gubernator Drozdenko zauważył, że "na produkcję bitcoinów wymagana jest przede wszystkim duża przestrzeń i tania energia elektryczna". Jego biuro już dyskutuje z Aleksiejem Likhachevem, dyrektorem generalnym Państwowej Agencji Energii Atomowej Rosatom. inni opowiadają o tym, jak "wolny obiekt elektrowni jądrowej Leningrad może być używany jako technopark zaprojektowany z myślą o taniej energii" - powiedział.

Ponadto gubernator powiedział, że przy wsparciu MŚP region Leningradu może być pionierem w tworzeniu farm górniczych kryptowalut w Rosji. Według służby prasowej rząd regionu Leningradu:

W nowym technoparku mieszkańcy mogą uzyskać dodatkowe preferencje i korzyści.

 

Rosja jak widać próbuje dogonić Chiny w wydobyciu, przynajmniej w planach. Co z tego wyjdzie, jak zwykle czas pokaże.

Serdecznie zapraszamy 6 października na konferencję online organizowaną wspólnie z XTB online trading.

Konferencja poświęcona będzie przyszłości kryptowalut. Zobaczymy na niej wiele znanych osób ze świata tradingu oraz kryptowalut.

Główne tematy konferencji:

  • Czym jest technologia blockchain i jak wpłynie na nasze życie?

  • Czy Bitcoin to wciąż okazja inwestycyjna czy bańka spekulacyjna?

  • W jakie ICO warto inwestować?

  • Jakie altcoiny mają największą szansę na sukces i dlaczego?

  • Jakie inne okazje rynkowe stworzył boom na kryptowaluty?

DARMOWA REJESTRACJA, UWAGA LICZBA MIEJSC OGRANICZONA

Zarejestrować się można poprzez stronę https://pl.xtb.com/przyszlosc-kryptowalut-konferencja-online  

 

Lista prelegentów:

  • Prof. Krzysztof Piech
  • Trader 21
  • Julian Zawistowski
  • Filip Pawczyński
  • Dr Przemysław Kwiecień
  • Lech Wilczyński
  • Dawid Augustyn
  • Szczepan Bentyn
  • Kacper Wikieł
  • Albert Rokicki

Plan:

Poziom Podstawowy  
09.30 - 09.40

Rozpoczęcie konferencji

Jakub Paturalski

09.40 - 10.20

Czym jest Bitcoin i dlaczego warto zainteresować się technologią Blockchain

Szczepan Bentyn

10.20 - 11.00

Jak bezpiecznie inwestować w kryptowaluty? Wady i zalety różnych rozwiązań

Dr Przemysław Kwiecień

Poziom Średniozaawansowany  
11.10 - 11.50

Moje doświadczenia w inwestowaniu na rynku kryptowalut

Prof. Krzysztof Piech

11.55 - 12.40

Czy analiza techniczna działa na kryptowalutach? Przykłady strategii inwestycyjnych

Dawid Augustyn

12.40 - 13.25

Boom na kryptowaluty a okazje inwestycyjne na innych rynkach

Trader 21

13.25 - 14.05

Przerwa obiadowa

 

Poziom Zaawansowany  
14.05 - 14.40

Czy Bitcoin stanie się nowym globalnym środkiem płatności?

Lech Wilczyński

14.40 - 15.10

W jakie ICO warto inwestować? Pomysły inwestycyjne na najbliższe miesiące

Kacper Wikieł

15.10 - 15.50

Golem i inni: czym tokeny aplikacji różnią się od kryptowalut

Julian Zawistowski

Debata  
16.00 - 17.35

Przyszłość kryptowalut “Bitcoin - Bańka spekulacyjna czy nowa era pieniądza”

Szczepan Bentyn

Dr Przemysław Kwiecień

Kacper Wikieł

Lech Wilczyński

Prof. Krzysztof Piech

Albert Rokicki

Trader 21

Filip Pawczyński

Julian Zawistowski

 
 

Profesor Yang Dong, wykładowca chińskiego Uniwersytetu Renmin, w wywiadzie dla publicznej telewizji CCTV przedstawił powody, dla których niedawno wprowadzono zakaz giełd Bitcoin w Chinach.

1. BRAK ODPOWIEDNICH LICENCJI

Jedną z podstawowych kwestii dla podmiotów działających w branży finansowej jest pozyskanie licencji – np. bankowych lub ubezpieczeniowych. Obecnie chińskie giełdy wymiany walut wirtualnych nie posiadają takich uprawnień przez co funkcjonują poza systemem prawnym. Zdaniem naukowca powoduje to znaczne ryzyko biznesowe.

2. MODEL FUNKCJONOWANIA BITCOINA

Profesor Yang twierdzi, że problemem jest również sama natura kryptowaluty. Jego zdaniem mechanizm limitowania jej ilości za pomocą określonego kodu jest „kontrowersyjny”. Dodatkowo podkreśla problematyczność spowodowaną wysoką zmiennością BTC. Duże wahania wartości Bitcoina mogą prowadzić do znacznych start wśród inwestorów, którzy ślepo podążają za trendami.

3. PRANIE PIENIĘDZY ORAZ 

Następnym przywołanym powodem jest kwestia wykorzystania transakcji w wirtualnych walutach do prania pieniędzy i oszustw jak również uniknięcia kontroli. Brak istnienia granic w takich płatnościach ma powodować konieczność wzmożonego nadzoru nad anonimowymi transakcjami.

4. PIRAMIDY FINANSOWE

Czwartą problematyczną kwestią mają być piramidy finansowe i oszustwa za pomocą walut wirtualnych. W tym przypadku podejrzenia mogą być jak najbardziej uzasadnione biorąc pod uwagę projekty takie jak OneCoin czy niektóre ICO.

5. WPŁYWANIE NA RYNEK

Mimo swego rozmiaru rynek BTC jest podatny na manipulacje. W przypadku tzw „wielorybów” (ang. whales) operującymi milionami dolarów, są oni w stanie wpływać na cenę Bitcoina np. mocno podbijając jego kurs w krótkim czasie. Późniejsze starty dotykają najczęściej przeciętnych inwestorów z ograniczonym dostępem do informacji.

6. PROBLEMY Z BEZPIECZEŃSTWEM

Szósty omawiany powód to ryzyka związane z bezpieczeństwem. W przypadku niedostatecznych zabezpieczeń hakerzy mogą zyskać dostęp do środków i danych giełd kryptowalut prowadząc do nieodwracalnych strat. W przeszłości mieliśmy już do czynienia z takimi sytuacjami – do najbardziej znanych należą giełda Mt. Gox i projekt The DAO.

7. TRANSAKCJE W DARKNET

Ostatnim poruszanym przez profesora tematem są rynki funkcjonujące w darknet. Ponieważ nie stosują one przepisów dotyczących prania pieniędzy czy identyfikacji klientów, rząd nie może efektywnie kontrolować tego obszaru.

Ostatnie wydarzenia w Chinach raz jeszcze wywołały panikę na rynku. Wcześniej Bank Ludowy Chin przeprowadził kontrole tamtejszych giełd kryptowalut na początku roku. Kurs załamał się, a obrót w Chinach drastycznie zmalał. Wtedy jednak Bitcoin nie był w pełni akceptowany w Japonii. Stało się to od 1 kwietnia tego roku i dzisiaj jesteśmy świadkami ucieczki inwestorów z Chin do Japonii.

Sytuacja w Chinach jest w dalszym ciągu niepewna. Temat regulacji chińskich giełd ciągnie się od stycznia. Co ciekawe już drugi raz poważne problemy i panika wybucha w newralgicznym punkcie kursu tj. przy bardzo wysokich poziomach. Pojawiają się nawet spekulacje, ze mogą to być celowe działania chińskich władz by wywołac panikę i kupić Bitcoiny taniej. Bardziej prawdopodobne jest jednak, że chiński rząd stara się zamknąć obywatelom wszelkie możliwości wypływu kapitału z kraju – Bitcoin działa przecież niezależnie od rządów.

Nie tak dawno temu świat obiegła informacja, że jedna z największych chińskich giełd kryptowalut wstrzymuje swoją działalność wraz z końcem września. Jednak nie tylko to było punktem zapalnym ostatnich gwałtownych spadków. Prezes JPMorgan publicznie nazwał Bitcoina oszustwem, porównując go do zjawiska gorszego niż bańka tulipanowa. Przyznał również, że zwolniłby każdego pracownika, który zajmowałby się Bitcoinem. Te dwa wydarzenia mocno oddziałały na wyobraźnię inwestorów – kapitalizacja całego rynku kryptowalut spadła o ok. 30%.


Jednakże na fali spadków zyskują giełdy w Japonii. Osobom, które dopiero zaczęły interesować się Bitcoinem warto przypomnieć, że od 1 kwietnia 2017 roku Bitcoin jest w pełni akceptowaną walutą. Ma status równy dolarowi, euro czy jenom japońskim, a bezpośrednio w Bitcoinach można zapłacić podatek czy też kupić samochód. Nic dziwnego zatem, że inwestorzy z pobliskich Chin przenoszą się do Japonii. Obrót Bitcoinem w jenach japońskich stanow połowę obrotu za ostatnie 24h. Jest to znaczny wzrost, gdyż do tej pory proporcje te kształtowały się na poziomie ok. 33% dla japońskiej waluty i ok. 33% dla dolara amerykańskiego.  Dla porównania warto spojrzeć na nasz artykuł z 8 czerwca, w którym przedstawione zostały podobne statystyki. Chiński Juan odpowiadał za ok. 13% dziennego obrotu.

Bitbay

Reklama