Rynek kryptowalut jest obecnie w cyklu niedźwiedzi przez ponad dwie trzecie roku, a ponieważ sierpień przygotowuje się do realizacji we wrześniu, prognozy z ostatnich miesięcy, że cena bitcoina przetestuje jego najwyższy rekord w 2018 r., Wydają się być niższe. i mniej prawdopodobne.

Jednak nawet po tym przedłużającym się spadku, twórca Litecoin Charlie Lee twierdzi, że flagowa krypto-waluta nadal jest dobrym zakupem.

W rozmowie z CNBC , Lee powiedział, że spadek cen stworzył doskonałą okazję inwestycyjną dla długoterminowych byków, którzy mają gotówkę w ręce, i mogą sobie na to pozwolić.

 "Zawsze dobrze jest kupować po drodze do dolara, aby wycenić swoje buy-in", powiedział. "Dopóki nie wydajesz pieniędzy, których nie możesz przegrać, myślę, że to w porządku."

Były inżynier Google i Coinbase ostrzegł przed wykorzystaniem pożyczonych środków na inwestycje w Bitcoin, praktykę, która stała się niepokojąco powszechna podczas zeszłorocznego gorącego wzrostu czwartego kwartału, zauważając, że niezwykle trudno jest przewidzieć krótkoterminowe ruchy cenowe.

Powiedział:

"Trudno przewidzieć ceny. Jestem w tej przestrzeni od siedmiu lat. Myślę, że czasami cena wraca w ciągu sześciu miesięcy do roku, a czasami zajmuje to trzy lub cztery lata. "

Lee zauważył ponadto, że obecnie ceny kryptowalut odzwierciedlają przede wszystkim spekulacyjne zainteresowanie, a nie faktyczne przyjęcie przez konsumentów.

"W tej chwili chodzi o spekulacje, ale w przyszłości cena będzie odzwierciedlała sukces walut", powiedział, dodając, że w tym roku nastąpiło sporo adopcji, nawet gdy ceny spadły.

 Jednak, gdy zapytano go, czy będzie kupować z powrotem w litecoin ( sprzedał cały swój LTC w grudniu, powołując się na konflikt interesów dotyczący możliwości zamiany ruchów cenowych za pomocą publicznych oświadczeń), Lee powiedział nie:

"Sprzedałem z powodu konfliktu interesów, więc w najbliższym czasie nie zamierzam odkupić moich litecoinów - lub wcale."

Ze strony Kancelarii Prezesa Rady Ministrów wyczytać można że pojawił się projekt zmian w ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych oraz prawnych.

W punkcie 7 projektu przeczytać możemy

Uregulowanie w podatku dochodowym skutków obrotu walutami wirtualnymi
Proponuje się w podatku dochodowym od osób fizycznych zaliczenie przychodów osiąganych z obrotu walutami wirtualnymi do przychodów z kapitałów pieniężnych, nawet wtedy, gdy osiągane będą w ramach prowadzonej działalności gospodarczej. Do przychodów z obrotu walutami wirtualnymi nie będą zaliczane przychody podmiotów prowadzących działalność gospodarczą polegającą na świadczeniu usług np. w zakresie wymiany walut wirtualnych i środków płatniczych i wymiany walut wirtualnych na inne waluty wirtualne. Opodatkowaniu będzie podlegał dochód, co oznacza, że uwzględniane będą wydatki związane z obrotem walutą wirtualną. W podatku dochodowym od osób prawnych przychody te stanowić będą zyski kapitałowe. Rozwiązania w obu ustawach będą analogiczne w zakresie zasad ustalania przychodów, kosztów oraz dochodów (strat).

Oznacza to przede wszystkim obniżenie stawki podatku z 32% na 19% dla osób, których dochód przekroczy próg podatkowy 85 528zł. Z założeń projektu wynika jednak jedna zmiana na niekorzyść. Mianowice traderzy, którzy np. prowadzą jeszcze inną działalność (np. programistyczną) nie będą mogli kompensować ewentualnych strat z transakcji kryptowalutowych z dochodami z innej działalności. Jednak giełdy i kantory będą mogły kompensować to jako działalność operacyjną.

Jest to dobry sygnał że sprawa cywilizowanych regulacji idzie w dobrym kierunku, nie są one zapewne takie jakie chciałaby widzieć większość z nas bo dobre regulacje to takie, które zachęcałby branże blockchain niższymi podatkami by być konkurencyjnym i jednocześnie zapewniając większe bezpieczeństwo klientów. 

Za projekt odpowiedzialny jest Podsekretarz Stanu Paweł Gruza. Nie jest jeszcze pewne czy projekt przejdzie w takim kształcie, jeśliby jednak tak się stało to wprowadzenie go ma nastąpić w 3 kwartale tego roku.

Cena bitcoina miała duży skok w środę rano, osiągając 300 dolarów w ciągu niecałej minuty, by przełamać to, co przez dwa dni dominowało w handlu z flagowymi kryptowalutami.

Omawiany incydent miał miejsce dokładnie o godzinie 3 czasu polskiego, kiedy BTC skoczyło z 6 466 $ do 6 745 $ podczas jednej jednominutowej świecy na Bitfinex, a cena Bitcoin nadal rosła, zwiększając się powyżej poziomu 6 800 USD i osiągając 6,899 USD około 4 rano przed rozliczeniem z powrotem do wartości rynkowej wynoszącej 6,690 $ w chwili obecnej około godziny 9.

Wczesne wskazania sugerują, że akcja cenowa, która pojawiła się w okresie relatywnie niskiego obrotu na rynkach kryptowalut, może nie być dość organiczna. Stało się tak być może dlatego, że BitMEX, platforma do handlu kryptowalutami, która codziennie obsługuje kontrakty warte miliardy dolarów, przeszła akurat wtedy w tryb offline z powodu planowej konserwacji.

W tej chwili BitMEX działa już normalnie. W związku z tym dopiero okaże się, czy rynek utrzyma te zyski w ciągu dnia. Czy ten skok oznacza przebudzenie na rynku i próbę powrotów do wartości ze stycznia, czy to zwykły pump & dump, piszcie w komentarzach.

Wykres bitcoina na żywo zobaczysz w naszym dziale wykresów tutaj.

W naszym pięknym kraju pojawia się coraz więcej bitomatów, czyli urządzeń do zakupu lub sprzedaży bitcoin lub innych kryptowalut, które funkcjonują na podobnej zasadzie działania jak bankomat lub wpłatomat, jednak w przypadku zakupu bitcoin zamiast na konto bankowe ląduje on w blockchain a my dostajemy wydruk klucza prywatnego lub możemy przesłać go bezpośrednio na swój adres portfela, który takie urządzenie potrafi zeskanować z telefonu lub kartki. 

W największych miastach kraju są już nawet w kilku lokalizacjach, pojawiają się jednak coraz to nowsze urządzenie również i w mniejszych miasteczkach.

Bitomaty dzielimy na dwa rodzaje jednostronne oraz dwustronne, jednostronne to takie w których mamy jedynie możliwość zakupu bitcoin, dwustronne to takie w których operację możemy wykonać w obie strony czyli zakup i sprzedaż.

Polski kantor kryptowalut FlyingAtom dokonał instalacji kolejnego dwustronnego bankomatu Bitcoin. Po automacie w Warszawie (al. Jerozolimskie 123a), nowe urządzenie stanęło w Centrum Handlowym M1 w Czeladzi (ul. Będzińska 80, 41-250).

Bitomat pozwala dokonywać zarówno transakcji kupna jak i sprzedaży BTC. Dostęp do urządzenia możliwy jest w godzinach pracy centrum handlowego, od poniedziałku do piątku 9:00 – 21:00, a w niedziele handlowe 10:00 – 20:00.

Prowizja transakcyjna przy zakupie BTC wynosi 1,8%, a przy sprzedaży 2,8%. Na stronie internetowej https://flyingatom.com/bankomaty-bitcoin/ można sprawdzić aktualny kurs wymiany w Bitomacie, dokładną lokalizację oraz stan gotówki w urządzeniu. Stan gotówki jest też monitorowany i aktualizowany 2 razy dziennie.

W planach FlyingAtom jest instalacja w nowych lokalizacjach, jednak na tą chwilę brak konkretnych informacji.

Sposób na większą społeczną akceptację bitcoin to właśnie np. bitomaty, jednak polecam wszystkim aby pytali w swoich sklepach, marketach i gdzie się da o możliwość płatności bitcoinem. Jest to najskuteczniejszy sposób na rozpropagowanie idei zdecentalizowanej waluty bitcoin.

Nadal tylko ułamek społeczeństwa wie czym jest, a to właśnie pytania skłaniają do szukania informacji.

 

Szwajcarska platforma transakcyjna ShapeShift AG ogłosiła nabycie Bitfract, firmy programistycznej, która pozwala użytkownikom zamieniać bitcoiny w dziesiątki cyfrowych zasobów w ramach jednej transakcji.

Według spółki The Bitfract narzędzie jest gotowe, upraszczają proces, umożliwiając inwestorom zrównoważenia swoich portfeli kryptowalut w szybkich i łatwych krokach.

Erik Voorhees, założyciel i dyrektor generalny ShapeShift, powiedział, że był pod wrażeniem zespołu Bitfract i jego wykonania w tworzeniu narzędzia, które ShapeShift planował sam zbudować.

"Zespół Bitfract zrobił użytek z otwartego interfejsu API ShapeShift, aby stworzyć produkt, który sami planowaliśmy zbudować" - zauważył Voorhees. "

To pokazało świetne dopasowanie strategii i myślenia, a ich wykonanie było tak wyjątkowe, że chcieliśmy wprowadzić na rynek swój utalentowany zespół i technologię".

Dzięki narzędziu Bitfract użytkownicy będą mogli uzyskać ekspozycję na zdywersyfikowany portfel cyfrowych zasobów bez wykonywania wielu transakcji - oszczędzając czas i opłaty.

Willy Ogorzaly, współzałożyciel i dyrektor generalny Bitfract, powiedział:

"Wierzymy w zdecentralizowaną przyszłość, w której ludzie swobodnie kontrolują swoje cyfrowe bogactwo, a nasz zespół ma zaszczyt współpracować z Erikiem i wszystkimi członkami ShapeShift, aby to urzeczywistnić."

Narzędzie wykorzystuje prosty proces. Pomaga konwertować bitcoiny w dowolne kryptowaluty lub tokeny, wysyłając BTC na adres firmy, który następnie łączy się z otwartym API ShapeShift, aby przekształcić go w wiele kryptowalut w jednej transakcji.

Dzięki przejęciu ShapeShift będzie mógł rozszerzyć zasięg i użyć narzędzia jako warstwy bazowej do rozszerzenia swoich produktów i ofert. Firma uważa, że ​​platforma Bitfract ma wiele pozytywów, zwłaszcza "transakcje z wieloma wyjściami", które wkrótce zostaną włączone do platformy ShapeShift.

ShapeShift AG ma zamiłowanie do nabywania startupów cyfrowych, które rozwiązują problemy w branży, szczególnie te, które używają otwartego API. W ubiegłym roku firma przejęła twórcę portfela sprzętu KeepKey, narzędzia, które pozwala użytkownikom wymieniać zasoby cyfrowe bez ujawniania ich prywatnych kluczy online.

Bitbay

Binance

Reklama